Pod żaglem

Wydawnictwo Sorus, Poznań 2020

Opowiadania zawarte w tej książce publikowane były wcześniej w kilku pismach – między innymi w dwumiesięczniku literackim „Topos”, kwartalnikach „Prowincja”, „Protokół Kulturalny” oraz „Kołobrzeskie Wiadomości”.

Rzecz szyta, w twardej oprawie, z wyklejkami, wykorzystująca 140 zdjęć. Pod koniec dołączono pomocniczy słowniczek terminów żeglarskich. Szata edytorska nawiązuje do opracowania opublikowanej w 2013 r. książki „Po kiju…”.

Zjadacz książek

Wydawnictwo BRYK-ART, Łobez 2019

Ta niewielkich rozmiarów książeczka miała już swój debiut dwanaście lat temu. Przeczytałam ją wówczas w nieco okrojonej wersji. Pamiętam, że podobał mi się koncept opowiadania, dość surrealistyczne zakończenie oraz kot o imieniu Mojra.

Dziś, gdy wracam do Zjadacza ponownie, patrzę już na niego trochę innymi oczami, starszymi, rzecz jasna, o te dwanaście lat.

 Nadal bardzo podoba mi się pomysł dosłownego zjadania przez bohatera, pożerania niemal w całości wybranych przez niego cymeliów oraz sposób zobrazowania radości z nasycenia nimi. Autor bardzo sugestywnie przedstawia ów wampiryczny proces rozkładania książek na części pierwsze i ich trawienie. Sensualne opisy pochłaniania dzieł najsmaczniejszych zapadną nam z pewnością w pamięć na długo, na myśl przywodząc skojarzenia z ekstatycznym seksualnym upojeniem. 

Irmina Kosmala 

(z portalu Kuźni Literackiej: „Czy zjadanie czyichś myśli to też kanibalizm?”: http://kuznia.art.pl/wydarzenia-kulturalne/2360-czy-zjadanie-czyichs-mysli-to-tez-kanibalizm.html):

Do góry nogami

Wydawnictwo Forma 2018

Sztuka aforyzmu? Na to trzeba odwagi: przemknąć między banałem a bełkotem jak między Scyllą a Charybdą. Sznureczek słów, nanizanych od wielkiej litery po kropkę, łudzi pozorną łatwością. Przechodniu, zatrzymaj się, zawahaj! Oto słowo odpowiednie dane rzeczy. Oto myśl obrysowana słowem jak kredką. O polityce. O miłości, o śmierci. O krowach. O Bogu. Zdania i uwagi ugniecione w intelektualną bajaderkę, pozorny bałagan, spoza którego wyłania się On: Lech M. Jakób, prowokator, Erazmiański szyderca o gołębim sercu.
Wojciech Czaplewski

Rzeczy

Wydawnictwo Forma 2017

Lech M. Jakób trwa przy rzeczach, czuje ich smak, waży każdy detal, to one są dla niego kotwicami sensu, na rozmytym morzu dni. Rzeczy zakorzeniają nas w świecie, przechowują pamięć naszych starań i przemijań, dają się poczuć, pozwalają skupić na sobie rozproszone myśli. Nowy tom wierszy kołobrzeskiego poety jest rozpisanym na kilkadziesiąt głosów studium przedmiotów, które składają się na ziarnistość i ciążenie rzeczywistości, otwierającej się dla każdego z nas konkretną przestrzenią. „Świat biegnie mu przez głowę rzeczami” – tak moglibyśmy powiedzieć o Jakóbie, wersem zapożyczonym od Krystyny Miłobędzkiej. Tom, który trzymają państwo w rękach reprezentuje możliwości i style bycia rzeczy, których sensy stale bywają rozważane przez myślące głowy, szukające dla siebie oparcia. I jeszcze to: rzeczy wiodą swoje utajone życia, a poeta próbuje odsłonić ich rytm, bo najpiękniejszy jest przedmiot, który chwyta mój wzrok i sięga celu jak strzała utkwiona w środku tarczy.

Bartosz Suwiński