Od: „Zosia”<zosia(…)gmail.com
Do: <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 29 maj 2009 17:58
Temat: Mail do pana

Drogi autorze!

Przeczytałam pana książki z serii o Filipie i bardzo mi się one podobały. Sa to jedne z moich ulubionch książek. Uważam, że ma pan duży talent do pisania takich poczytnych powieści dla nastalotlow. Moja mama również przeczytala te książki i bardzo jej się podobaly. Nie chce się panu podlizywać. Chciałam spytać w jakim wieku zaczal pan pisać pierwsze powieści. Niekoniecznie te wydane tylko takie dla siebie, bądź przyjaciol. Jeśli pan nie chce nie musi odpowiadać. Wiem, że pewnie ma pan miliony takich maili, ale mam nadzieję, że pan go przeczyta i mi odpowie.

Mam na imię Zosia i mam 14 lat. Na początku pisałam wiersze, ale teraz pisze historie. Niektóre mi się nie udają, lecz ciągle się staram. N ie powiem, że chciałabym być pisarką, bo sadze, ze nie mam tak dużego talentu i nikt nie chcialby tego wydac. Mam do pana prośbę, czy mogłabym przesłać panu kilkanaście stron mojej powiesci i poprosic pana o ocene. Na pewno nie ma pan wiele czasu, wiec nie obraze się jeżeli mi pan odmowi. Jednak bylabym bardzo wdzieczna gdyby się pan zgodzil. Bardzo bym chciała, otrzymac od pana odpowiedz.

Bardzo proszę o przeczytanie tego maila.

Niecierpliwie czekajaca na odpowiedz
Zosia

Zosia29 maj 2009 17:58

5 stycznia 2009 r.

Witam.
Właśnie jestem w trakcie czytania Pana książki (Filip Szalony). Zainteresowała mnie ona ponieważ jestem imiennikiem tej książki i jestem w wieku głównego bohatera.
Do napisania tego emaila skłoniło mnie to gdyż wczoraj czytając już późno w nocy zacząłem się zastanawiać.
Dlaczego Pan jako autor tej książki dał imiona innym bohaterom wszystkie zaczynające się na „F”? Dlatego, że te imiona są takie nietypowe i opuszczone jak na XXI wiek?
I jeszcze takie jedno pytanie. co pana skłoniło do tak super książki. Czy ten pomysł wpadł Panu tak nagle???
Jestem bardzo ciekawy tych pytać i mam nadzieję, że zdoła Pan na nie odpowiedzieć.
Pozdrawiam i czekam 🙂

Filip

Filip5 stycznia 2009 r.

Warszawa 2.07.2008

Kilka zdań na gorąco, właśnie skończyłam „Włóczęgę…” i muszę, po prostu muszę to napisać. Najchętniej zamordowałabym Fabiana i Szanownego Autora za to, że zagadka z testamentu nadal nie została rozwiązana, ale nie mogę. Fabian w zaświatach, a zamordowany Autor nie zechce już nic napisać. Uchachałam się niesamowicie i już nie mogę się doczekać trzeciej części. Odwiedziłam Pana stronę, mąż mnie zamorduje, ale „Poradnik grafomana” i „Korespondencja literacka…” trafiły na niekończącą się listę pt. „Muszę przeczytać i mieć”. Nie wątpię, że czeka mnie smakowita lektura. Pozdrawiam ze słonecznego balkonu oblaźnięta sierściuchami –

Katarzyna N(…)

Katarzyna N(…)Warszawa 2.07.2008

From: „Natalia(…)”<nat(…)@interia.pl
To: <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Sent: Sunday, March 08 2008 3:45 PM
Subject: Witam:)

Witam Pana serdecznie. Możliwe, że nie będzie miał Pan czasu tego przeczytać, ale zawsze warto spróbować. Niedawno, zupełnie przypadkowo przeczytałam Pańską książkę „Włóczęga Filipa”. Gdy tylko skończyłam, zaplanowałam przeczytać „Filipa Szalonego”. No ale co z tego, skoro dalej nie znałam zakończenia przygód chłopca? Byłam zła, że nie mogę od razu czytać kontynuacji powieści, ale weszłam na Pana stronę i przeczytałam, że 3 cz. opowiadająca o Filipie jest już w opracowywaniu.
Serdecznie dziękują za to, że mogłam przeczytać tę książkę. W dzisiejszych czasach coraz trudniej znaleźć jakąś oryginalną, ciekawą. Zazwyczaj na półkach księgarni i bibliotek można znaleźć opowiadania o szkolnych miłościach i głupich problemach, więc jestem ogromnie zadowolona z lektury, którą miałam okazję przeczytać, tym bardziej, że dowiedziałam się wielu nowych rzeczy dotyczących świata 🙂
Jeszcze raz serdecznie dziękuję i życzę powodzenia w dalszej karierze 🙂 Może napisze Pan jeszcze kiedyś książkę dla młodzieży? Na pewno sięgnę po nią, jeśli takowa wyjdzie 😀
Pozdrawiam z Katowic 🙂
Natalia

NataliaMarch 08 2008 3:45 PM

Od: <katarzyna.t(…)1@onet.eu
Do: <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 12 listopada 2007 07:52
Temat: Konsultacja poerycka

Witam !

Nazywam się Katarzyna T(.) i ostatnio wpadł mi zupełnie przypadkiem (choć czy istnieją przypadki?) tomik Pana poezji, „Twarzą w twarz”. Spodobał mi się sposób, w jaki przedstawia Pan rzeczywistość, a także ogólny wyraz artystyczny, niezwykle głęboko trafiający do mojego wnętrza.

Prywatnie zajmuję się promowaniem młodych artystów. Pragnę zwrócić się do Pana z drobną prośbą. Znam pewnego młodego, pełnego zapału, dobrze zapowiadającego się i otwartego na konstruktywną krytykę poetę. Zważywszy na Pański dorobek artystyczny, chciałabym prosić, aby rzucił pan okiem na kilka jego najlepszych wierszy (które przesyłam w załączniku), wyraził swoją opinię i udzielił kilku wskazówek, jako artysta oraz jako odczuwający emocjonalnie człowiek.

Jeszcze raz gratuluję wspaniałego dorobku artystycznego i życzę wszystkiego dobrego!

Pozdrawiam,

Katarzyna T(…).

Katarzyna T(…).12 listopada 2007 07:52

Od: „megi(…)@onetu.ue>
Do: <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 18 września 2007 17:21
Temat: ….

Witam serdecznie!

Znalazlam pański adres w internecie i bardzo się ucieszylam. Mam 14 lat i piszę wiersze(jeśli można to tak nazwać). Czytam trochę poezji. Moja pisanina dopiero kielkuje i ciągle zmienia barwy. Poszukuję porady w związku z nią. Pan siedzi juz trochę w literaturze i zna się na niej, dlatego ośmielam się przysłać panu moje cztery ostatnio nabazgrane wiersze. Bardzo proszę, jeśli tylko będzie mial pan jakąś garstkę wolnego czasu niech pan dokladnie skomentuje moje wypociny. A oto one:
(…)
Jeszcze raz proszę o sprawiedliwą ocenę moich wierszy. Bardzo mi na tym zależy.
Serdecznie Pana pozdrawiam

– Magda

– Magda18 września 2007 17:21

Od: „karolina”<chce_krakersa>@op.pl>
Do: <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 24 maja 2007 11:41
Temat: Po trochu_o_literackiej_pasji

Dobry wieczór! 🙂

W marcu wysłałam do Pana „spontaniczny” – jak Pan sam określił – e-mail, gratulując Panu znakomitej książki i jednocześnie zwierzając się ze swojego kiełkującego – mam nadzieję – talentu literackiego popartego pisaniem pamiętnika i konkursami literackimi.
Muszę przyznać, że wzięłam sobie do serca Pana słowa dotyczące wyrobienia sobie zdania o literaturze i przekonując się do książek pozornie mnie nie interesujących znalazłam w nich całkiem ciekawe wartości.
Niech Pan jednak pozwoli, że pomęczę Pana i tym razem. Chciałabym mianowicie zapytać jak to było z Pana literacką pasją? Kiedy mniej więcej poczuł Pan, o tam, w środku, że pisarstwo jest dla Pana ważne? Czy od dawna był Pan przekonany, że to właśnie rzecz, którą chciałby Pan robić w przyszłości, czy może w pewnym momencie swojego życia stanął Pan na zakręcie, nie mogąc zdecydować się na wybór swojej własnej drogi?
Ja na przykład, będąc w 1 klasie dość wymagającego liceum czuję niemałą presję bycia dobrą w każdym z przedmiotów, chociaż trzeba przyznać, że z niektórymi przedmiotami sobie nie radzę tak, jakby chciała. A jedną z niewielu rzeczy, która naprawdę sprawia mi przyjemność i pozwala na odreagowanie ‚szkolnych stresów’ jest właśnie pisanie, dawanie upustu swoim myślom i emocjom. Właśnie. Czy Pan też miał problemy z niektórymi szkolnymi przedmiotami? 🙂
We wrześniu czeka mnie kolejny konkurs literacki na którym strasznie mi zależy, ponieważ jedną; z głównych nagród jest wydrukowanie zwycięskich tekstów w tomikach opowiadań, a także ich lokalna promocja.
Mam nadzieje, że w przyszłości uda mi się wykorzystać całe to ‚pisanie’ i jednocześnie będę miała prawdziwe powody do zadowolenia ze swojej małej twórczości.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

Karolina xxx

Karolina xxx24 maja 2007 11:41

Od: „karolina”<chce_krakersa>@op.pl>
Do: <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 18 marca 2007 22:32
Temat: wałaściwie nie musi być jakiś temat

Nie wiem jak mam się przywitać i czy w ogóle można się w takiej sytuacji witać, bądź co bądź nie znam pana osobiście jak powiedzmy mojej babci ze strony taty, żeby od razu na powitanie wołać gromkim głosem: „Czeeeść!” No, ale co tam. 🙂

Chciałabym pogratulować panu znakomitej książki ‚Filip Szalony’, która jako jedyna z pańskich dzieł wpadła mi w ręce (nie wspominam już ile się musiałam nachodzić w bibliotece, żeby znaleźć takie cudeńko).
Co prawda powinnam czytać „Potop”, bo miałam zaszczyt dostania się do 1 klasy LO, ale prędzej dostanę kurzej ślepoty, niż przeczytam tą cegłę bez uszczerbku na zdrowiu. Wiem, wiem, że to esencja polskiej literatury, ale naprawdę perypetie Kmicica jakoś nie mieszczą mi się w makówce.
Ale do rzeczy. Zauważyłam mianowicie, że pański styl pisania (który mogę ocenić niestety tylko na podstawie „Filipa”) jest bardzo zbliżony do moich wypocin w pamiętniku, czym zyskuje Pan u mnie kolejnego plusa. Od 2 lat na poważnie zaczęłam interesować się wszelką formą pisarstwa, udaje mi się w konkursach literackich (muszę się pochwalić, że jako jedna z 9 bodajże osób, za soją opowieść wygrałam drugą część głośnego dzisiaj „Eragona” z podpisem autora), jak to mówią – mała rzecz, a cieszy. 🙂
Podsumowując, cieszę się, że miałam a właściwie nadal mam, czytania książki, która wyszła spod pańskiego pióra, czytania przerywanego szaleńczymi wybuchami śmiechu i jednocześnie powiększania zasobów mojego słownictwa.

Gratuluję i pozdrawiam!

Kx

Kx18 marca 2007 22:32

Od: <Ilona G(..)@il(…)op.pl>
Do: „Lech M. Jakób”<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 23 stycznia 2007 21:11
Temat:

Czesc , pisze , bo dzisiaj moj syn skonczył czytanie Filipa – bardzo mu sie ksiażka podoba , mowi , że to jest teraz jego ulubiona książka ! Ja mamtakie samo zdanie , książka barzdo udana jakby chodził do szkoły i mi odopowiada że jest taka pozytywna .

Bardzo podoba mi sie zdjecie na okladce .

Ilona

Ilona23 stycznia 2007 21:11

Od: <agani(..)@gazeta.pl>
Do: <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 1 lipca 2006 20:33
Temat: Co myśli … on

Proszę powiedzieć czy biust, młodość, uroda kogoś nowopoznanego mogą przysłonić trzydziestopięcioletniemu mężczyźnie wszystko co wczoraj kochał? Bo kochał, wiem to i wydawał się taki szczęśliwy aż pewnego dnia poznał ślicznie uśmiechającą się do niego piękność i za nią od kilku tygodni biega, przynajmniej w myślach. Poczułam że mnie już nie kocha. A może tylko pomyślałam i się mylę. Moje badawcze spojrzenie wywołało w nim panikę – naprawianie wszystkiego – każdego zmyślenia, braku uwagi, więc zaczęło się składanie hołdów, emocjonalne okazywanie uczucia, zainteresowania, zatroskania. A ja wymuszonych hołdów wcale nie chcę.

Zastanawiam się nad psychiką mężczyzny i nic nie wiem. To właściwie moja praca a w JEGO przypadku nic nie wiem. Jak Pan sądzi czy mężczyzna taki wspaniały i bardzo męski może tak nagle… Czy ON może tak nagle przestać kochać nas? Nie mogę nikogo o to zapytać i nagle pomyślałam o Panu. Zapamiętałam te scenę z „Drapieżców” gdy orzeł stracił rodzinę. Może Pan wie co myśli mężczyzna?

Przepraszam za ten list, może Pan nie odpisywać jeśli Pan nie chce.

Pozdrawiam

A.

A.1 lipca 2006 20:33