Od:……………….<anielaw(…)@gazeta.pl>
Do:……………….<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano:.30 maj 2004 03:24
Temat:…….. Kara Mara i Korum

Dzień dobry!

Piszę do Pana drugi raz. Jestem wielbicielką Pana książek. Zaczęłam od wspaniałych, wybitnych „Drapieżców”. Polecałam ich wszystkim znajomym. Oni czytają i polecają dalej. Łańcuch Pańskich Wiernych czytelników rośnie.

A mnie osobiście spotkała ostatnio niespodzianka. W domu moich rodziców znalazłam Pańską książkę KARAMARAKORUM!!! Tytuł odpowiedni do połamania języka, ale powieść bardzo dobra, zachwycająca. I jak ja mogłam jej wcześniej nie zauważyć? Napisał ją Pan już tyle lat temu.

Jest Pan świetnym pisarzem. Dziękuję, że potrafi Pan pisać tak że rozbudza Pan wyobraźnię. Dzięki Karamarakorum przeżywa się na nowo własne dzieciństwo. To wspaniałe.

Serdecznie pozdrawiam

Aniela W(…)

Aniela W(…)30 maj 2004 03:24

Od:……………….<a(…)n@gazeta.pl>
Do:……………….<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano:.10 grudnia 2003 23:03
Temat:…….. szczupak niech żyje!

Szanowny Panie Autorze!

Bardzo się cieszę, że napisał Pan tę książkę. Czytałam ją parę lat temu. Przypadkiem pożyczyłam z biblioteki. A niedawno dostałam na własność w prezencie. Trudno było ją kupić. Sprawiła mi radość ponownie.

Właśnie jestem na świeżo po ponownej lekturze. To wielkie i niezapomniane przeżycie. Zaprasza Pan czytelnika w nieznany świat. Zastanawiam się niekiedy jak pan poznał takie tajemnice tylu zwierząt. Lubię przyrodę i tak mi się wydawało, że wiem niemało i potrafię ją obserwować. Ale pan nauczył mnie obserwować lepiej i widzieć więcej. Teraz już nie złowię ryby na wędkę chociaż kiedyś próbowałam to robić. Nie chcę żeby mój szczupak doznał uczucia jakiego doznał bohater Pana wspaniałej książki.

Nasi bracia drapieżni są wspaniałymi bohaterami. I cierpią po naszemu. Do tej pory nie wymieniłam tytułu, ale Pan wie, że chodzi o książkę „Drapieżcy”. Poleciłam ją kilku przyjaciołom. Przyjaciółkom też, ale panie pokręciły nosami, nie wiem dlaczego. Nie było wątków romansowych. Jedna tylko powzdychała nad pana zdjęciem z okładki. Ale koledzy – nauczyciele ze szkoły – wpadli w zachwyt podobny do mojego. Egzemplarz z naszej biblioteki stale jest ostatnio w czytaniu.

Kupiłam też parę miesięcy temu w Warszawie Pana wiersze – zielony tomik. Czytam, ale nie jestem wierszomanką i po przewróceniu kilku kartek odkładam. Kiedy indziej wertuję znów i coś tam dociera. Może po wielu takich ćwiczeniach dotrze.

Pozdrawiam całym gronem. Dziękujemy za „Drapieżców”.

Aniela W(…)

Aniela W(…)10 grudnia 2003 23:03

03Od:……………….”ewa” <koba(…)@op.pl>
Do:……………….<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano:..3 października 2003 22:54
Temat:……..

Dla kogo i po co napisał Pan „Drapieżców”? Już w trakcie czytania zadawałam Panu i sobie to bardzo naiwne pytanie. Książka ta zupełnie mnie rozbiła wewnętrznie, trudno opisać to, co się ze mną działo, razem ze szczupakiem pływałam, bielikiem latałam, wilkiem biegałam i razem z nimi cierpiałam. I za te moje łzy, gdy orzeł stracił rodzinę, szczupak został porażony prądem, wilk złapany w potrzask, byłam na Pana zła. Ale mimo wszystko, dzękuję za tą niezwykłą książkę, która poruszyła moje najczulsze struny.

(…) Serdecznie pozdrawiam!

Iwona G(…)

Iwona G(…)3 października 2003 22:54

Szczecin 17.07.2002 r.

Szanowny Panie

Z uwagą przeczytałem Pańską książkę. Najbardziej skupiłem się nad dwoma opowiadaniami „Uwięzienie” i „Starannie zamknijcie za sobą drzwi”. Wydaje mi się, że podejmują podobną problematykę. Kwestia jednostki izolowanej od ogółu społeczności. Kwestia samotności człowieka, który ucieka od tłumu w tę samotność. Z tą tylko różnicą, że pierwszy bohater tej ucieczki sam nie wybiera, tylko różnymi sposobami stara się ze swej matni wydobyć. Ma bardzo dużo sił wewnętrznych, że nie poddaje się rozpaczy i walczy do końca, do upadłego. To jest interesująco pokazane. Drugi bohater jest bardziej skomplikowany. On tę samotność wybiera, a nawet idzie dalej, ucieka w ogóle od życia, ucieka w nicość. Nie pokazuje Pan przyczyn takiej decyzji, uważa, że to zbędne. W takim ujęciu bohater zawisa w powietrzu (dosłownie i w przenośni). Pana nie interesuje efekt końcowy, skupia Pan uwagę na relacji między tym na górze i tym na dole, który cały czas go obserwuje i przeżywa za niego cały ciężar jego decyzji i determinacji. Wydaje się bardziej nieszczęśliwy od tamtego na górze, który już nie może się cofnąć, nie ma odwrotu z dziesiątego czy jedenastego piętra, musi zlecieć. I tu moja uwaga. Jeżeli Bóg nie jest tylko zbędnym sztafażem, (bo ta sprawa nie jest do końca jasno postawiona), to ważniejsze jest po niż przed. Wtedy koniecznym byłoby próbowanie usprawiedliwienia tej karkołomnej (dosłownie) decyzji. U Pana tego nie ma. Wszelkie przeżycia przed upadkiem w nicość zawisają w próżni. Wtedy jest tylko ucieczka od ciężaru życia, ucieczka od samego siebie. Banał samobójczego skoku efektownie i sugestywnie pokazany w relacji do innych. Wydaje się to trochę sztuczną konstrukcją – tak przynajmniej odbieram. Ale może nie mam racji? Nie posądzam tego na dachu o efekciarstwo – zbyt wielką zapłaci cenę. Chętnie usłyszę Pańskie zdanie na ten temat.

Z serdecznym uściskiem dłoni

Tadeusz Z. G.

Tadeusz Z. G.Szczecin 17.07.2002 r.

Od: …………..K.S. (…)owski <K.S. (…)owski@poczta.fm>
Do: …………..<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 2 maja 2002 00:07
Temat: …..list

Podoba mi się Pańska strona. Czytałem DRAPIEŻCÓW. Dobra rzecz. O wiele lepsza od OBRONY, którą mi Pan podarował. Pamięta mnie Pan? A HANSA? Serdecznie zapraszam na moją stronę. W zasadzie to Pan pchnął mnie dalej. POZDRAWIAM i czekam na wpis na forum. http:// www.(…)owski.prv.pl

K.S. (…)owski2 maja 2002 00:07

Od: …………..filipe <f(…)@wp.pl>
Do: …………..<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 27 lutego 2002 22:14
Temat: …..Adam K(…)

Witam serdecznie

Czy wszystko u Pana w porządku? Mam nadzieję, że tak. Przeczytałem kawałek opowiadania „Uwięzienie” na stronie internetowej. Czy ten zbiór opowiadań już wydany?

Pamiętam nasze rozmowy i listy, które wyznaczyły mi kilka lat temu pewien kierunek. Zwracam się do jedynego znanego mi pisarza z kolejną prośbą. Moje życie zatoczyło wielkie jajowate koło i znalazłem się ponownie w punkcie startu. Albo mety. Wyczyniałem na studiach przedziwne rzeczy i teraz, na trzecim roku, dokładnie w połowie drogi do mgr wróciłem do pisania.

Cztery miesiące zaowocowały kilkoma opowiadaniami. Chciałbym się uprzejmie zapytać, czy znalazłby Pan może chwilkę czasu, żeby kiedyś rzucić na nie okiem? Wydaje mi się, że mam trzy twory, każde około 3000 słów. Bardzo by mi pomógł pański komentarz choć o jednym z nich. Zawsze nieźle Panu szło wskazywanie wad i zalet…

Pozdrawiam serdecznie i życzę, aby wszystko układało się Panu pozytywnie w sentymentalnym Kołobrzegu…

Adam K(…)

Adam K(…)27 lutego 2002 22:14

Od:……………….Michał Z(…) <mike(…)@poczta.onet.pl>
Do:……………….Lech M. Jakób <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano:..17 lutego 2002 18:56
Temat:……..Re: WWW i opinia

Witam ponownie,

Jak widzę, nasza e-mailowa korespondencja nabiera rozmachu. Myślę, że mimo odmiennych dziedzin sztuki w jakich 'operujemy' łatwo byłoby nam znaleźć wspólny język. Pragnę wyrazić nadzieję, że będzie nam kiedyś dane poznać się osobiście i nawiązać dłuższą konwersację na temat sztuki, literatury, a być może także muzyki.

Oczywiście zajrzałem na Pańską stronę internetową i cieszę się, że coraz większe grono polskich pisarzy zaczyna doceniać Internet jako wielce pomocne medium w popularyzacji własnych dokonań artystycznych, ale również w nawiązywaniu kontaktów. Niestety, jeszcze bardzo wielu, zarówno pańskich jak i moich, kolegów po fachu okazuje paniczny lęk przed nowoczesnymi technologiami i unika komputera jak ognia w urojonej i niczym nie uzasadnionej obawie prze 'zniewoleniem własnej inwencji'. A przecież dla literata komputer jest wręcz wymarzonym narzędziem. To przecież nic innego jak udoskonalona maszyna do pisania, która nie dość, że samoczynnie eliminuje literówki, podpowiada wyrazy bliskoznaczne… to na dodatek potrafi komunikować się ze swiatem!

Pańska strona jest przygotowana bardzo profesjonalnie. Przypuszczam, że większość wytrawnych internautów doceni fakt, że nie jest przeładowana zbędną grafiką i animacjami, które z jednej strony odstraszają potencjalnych 'wizytatorów' znacznym spowolnieniem ładowania witryny w domowych komputerach (via modem), a z drugiej rodzą podejrzenie, że oprócz efektownych wodotrysków (stanowiących często 'sztukę dla sztuki') nie znajdziemy tam raczej interesujących treści. Cenna jest również jej wielojęzyczność, co znacznie poszerza krąg ewentualnych gości.

Miałbym kilka drobnych sugestii, które być może przyczynią się do udoskonalenia tego, co i tak jest bardzo dobre. Najważniejsze z nich dotyczą organizacji tzw. 'interfejsu użytkownika':

1. Już samo wstawienie ikonek z flagami narodowymi jest wystarczająco czytelnym i standardowym sposobem dokonywania wyboru pomiędzy wersjami językowymi strony. Zatem umieszczenie pod nimi angielskiego podpisu 'Choose yur language' wydaje się zabiegiem rudendantnym i niekonsekwentnym w stosunku do pozostałej treści, sformułowanej w języku polskim. Poza tym, należałoby utworzyć trzy wersje strony powitalnej (osobno dla każdej wersji językowej) i umieścić na nich jedynie dwie ikonki dla pozostałych wersji językowych. Przełączanie się z domyślnie ładowanej strony polskiej na polską wersję językową nie jest chyba zbyt logiczne.

2. Proponowałbym również małą reorganizację struktury witryny.

a) połączyć dział 'biobibliografia' i 'o autorze”;b) połączyć dział 'bibliografia' ze streszczeniami (tak jak w wersjach obcojęzycznych) i zmienić etykietę na np. 'publikacje', oraz posegregować poszczególne publikacje wg klucza gatunkowego (proza, poezja, publicystyka, krytyka literacka, wywiady), a nie chronologicznego;

c) zmienić etykietę działu 'opracowania twórczości' na 'bibliografia';

d) utworzyć osobny dział dla twórczości graficznej;

e) sporządzić dwie wersje grafik (miniatury i wersje pełnoekranowe ładowane po kliknięciu na odpowiednią miniaturę).

3. I jeszcze dwa drobne zabiegi kosmetyczne:

a) w wersjach obcojęzycznych zmienić napis na belce z 'Book' na 'Books' (a jeszcze lepiej 'Works' lub 'Publications'),

b) wymienić nieestetyczne znaki równości (=) na pojedyncze cudzysłowy (' ') lub cudzysłowy francuskie dla oznaczenia cudzysłowów zagnieżdżonych w cytacie.

Dobrze by było, gdyby pokusił się Pan o zamieszczenie wybranych próbek twórczości (ulubione wiersze, reprezentatywne dla danego zbioru opowiadanie, najbardziej interesujący rozdział powieści itp.), co chyba bardziej niż samo streszczenie zachęciło by potencjalnych czytelników do sięgnięcia po pełne wersje drukowane.

Na tym kończę, mając nadzieję, że moje wymądrzanie się nie zniechęci Pana do mojej osoby.

Serdecznie pozdrawiam i życzę wielu dalszych sukcesów na polu literatury, a także grafiki (ilustracje do 'Uwięzienia' są bardzo interesujące)

Michał Z(…)

Michał Z(…)17 lutego 2002 18:56

Od: …………..ma(…)e <ma(…)e@poczta.onet.pl>
Do: …………..<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 19 grudnia 2001 21:14
Temat: …..Jakóbie!

Witam serdecznie,
po pierwsze:
czy jest możliwość dostania gdzieś „Uwięzienia”?
Na tyle intrygujące, że szlag mnie trafia co dalej.
Znam tyle, co na stronie www. Co dalej ???

po drugie:
Drogi Autorze – poznaliśmy się w 1993 roku.
Dostałem nawet tomik wierszy.
Za co?
Nie zdradzę, pozwól.
Wstydzę się.
Znam Cię dobrze – o ile media pozwalają.
Fajny koleś z Ciebie.
Trochę wredny?
Troszkę niedającysięzamknąćwramy. I dobrze.
Rzygam ludźmi od 10 do 18, za biurkiem, w urzędzie, byle brzuch pełen.

pozdrawiam serdecznie
Nie wymagaj przedstawiania się, Poeto Aforysto. Chyba jest mi głupio i wstydzę się trochę.
Chciałbym się wódki z Tobą napić.
Qrcze. No.
🙂
Jakób. Wesołych Świąt.

ma(…)e19 grudnia 2001 21:14

Od:……………….”Piotr S(…)” <(…)@icn.pl>
Do: ……………….<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano:…13 października 2001 16:43
Temat:………strona i lista

Hej, znalazlem Twoja strone o ksiazkach, strona jest bardzo ciekawa, wiele informacji godnych wiekszej uwagi, bardzo się ciesze ze tu się znalazlem.

Osmielam się zaprosic na moja liste, przesylam co miesiac krotki email na temat teorii literatury, filozofii -.^ oraz kultury wspolczesnej. Jeśli zgoda na to, proszę wyslac email na adres (…)-subscribe@yahoogroups.com wtedy komputer automatycznie przesle email sprawdzajacy (czy to nie kawal).

(…) dziekuje
Piotr S.
Dyrektor Instytutu Kultury Polskiej

Piotr S(…)13 października 2001 16:43

Od:………….rUdawy <a(…)@poczta.onet.pl
Do:……………Lech M. Jakób<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano:…30 września 2001 01:13
Temat:………Odp: poszukując

Witam ponownie…
…..nawet Pan sobie nie wyobraża, jak bardzo ucieszyłem się z wiadomości otrzymanej! Dziękuję.
…..Opowiadanie, które mnie tak bardzo zaabsorbowało pochodzi z książki „Dumki Jakoba”, o tym jak zbudował Pan indiański namiot… A skąd zainteresowanie? Hmm… wychowałem się w Górach na legendzie Bellona, Stachury i historiach GOPR’owców…
…..po prostu podziwiam ludzi, którzy żyją po swojemu – i w Panu takowego Człowieka odkryłem.
…..13 lat temu zamieszkałem na dobre w Miedzianej Krainie – dokładnie w Lubinie (woj. dolnośląskie), a studiuję we Wrocławiu…
…..ale nie ma miesiąca, żebym nie wyrwał się gdzieś w moje Krainy Naponad.
…..Wczoraj zaraz po wysłaniu do Pana wiadmości, zamówiłem książkę pt. „Drapieżcy” i wprost doczekać się nie mogę otrzymania owej!
…..Jeżeli okażę się tym wyjątkiem na drodze, to byłbym po stokroć wdzięczny za zbiór aforyzmów, o którym Pan wspomniał,

…..mój adres:
…..A(…)
…..ul. (…)
…..59-300 Lubin

…..Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję

…..rUdawy

…..P.S. Proszę nie zwracać się do mnie przez „Pan”, bo mnie to w brzuch wierci okrutnie. Dziękuję

rUdawy30 września 2001 01:13