Od:……………….Michał Z(…) <mike(…)@poczta.onet.pl>
Do:……………….Lech M. Jakób <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano:..17 lutego 2002 18:56
Temat:……..Re: WWW i opinia

Witam ponownie,

Jak widzę, nasza e-mailowa korespondencja nabiera rozmachu. Myślę, że mimo odmiennych dziedzin sztuki w jakich ‚operujemy’ łatwo byłoby nam znaleźć wspólny język. Pragnę wyrazić nadzieję, że będzie nam kiedyś dane poznać się osobiście i nawiązać dłuższą konwersację na temat sztuki, literatury, a być może także muzyki.

Oczywiście zajrzałem na Pańską stronę internetową i cieszę się, że coraz większe grono polskich pisarzy zaczyna doceniać Internet jako wielce pomocne medium w popularyzacji własnych dokonań artystycznych, ale również w nawiązywaniu kontaktów. Niestety, jeszcze bardzo wielu, zarówno pańskich jak i moich, kolegów po fachu okazuje paniczny lęk przed nowoczesnymi technologiami i unika komputera jak ognia w urojonej i niczym nie uzasadnionej obawie prze ‚zniewoleniem własnej inwencji’. A przecież dla literata komputer jest wręcz wymarzonym narzędziem. To przecież nic innego jak udoskonalona maszyna do pisania, która nie dość, że samoczynnie eliminuje literówki, podpowiada wyrazy bliskoznaczne… to na dodatek potrafi komunikować się ze swiatem!

Pańska strona jest przygotowana bardzo profesjonalnie. Przypuszczam, że większość wytrawnych internautów doceni fakt, że nie jest przeładowana zbędną grafiką i animacjami, które z jednej strony odstraszają potencjalnych ‚wizytatorów’ znacznym spowolnieniem ładowania witryny w domowych komputerach (via modem), a z drugiej rodzą podejrzenie, że oprócz efektownych wodotrysków (stanowiących często ‚sztukę dla sztuki’) nie znajdziemy tam raczej interesujących treści. Cenna jest również jej wielojęzyczność, co znacznie poszerza krąg ewentualnych gości.

Miałbym kilka drobnych sugestii, które być może przyczynią się do udoskonalenia tego, co i tak jest bardzo dobre. Najważniejsze z nich dotyczą organizacji tzw. ‚interfejsu użytkownika’:

1. Już samo wstawienie ikonek z flagami narodowymi jest wystarczająco czytelnym i standardowym sposobem dokonywania wyboru pomiędzy wersjami językowymi strony. Zatem umieszczenie pod nimi angielskiego podpisu ‚Choose yur language’ wydaje się zabiegiem rudendantnym i niekonsekwentnym w stosunku do pozostałej treści, sformułowanej w języku polskim. Poza tym, należałoby utworzyć trzy wersje strony powitalnej (osobno dla każdej wersji językowej) i umieścić na nich jedynie dwie ikonki dla pozostałych wersji językowych. Przełączanie się z domyślnie ładowanej strony polskiej na polską wersję językową nie jest chyba zbyt logiczne.

2. Proponowałbym również małą reorganizację struktury witryny.

a) połączyć dział ‚biobibliografia’ i ‚o autorze”;b) połączyć dział ‚bibliografia’ ze streszczeniami (tak jak w wersjach obcojęzycznych) i zmienić etykietę na np. ‚publikacje’, oraz posegregować poszczególne publikacje wg klucza gatunkowego (proza, poezja, publicystyka, krytyka literacka, wywiady), a nie chronologicznego;

c) zmienić etykietę działu ‚opracowania twórczości’ na ‚bibliografia’;

d) utworzyć osobny dział dla twórczości graficznej;

e) sporządzić dwie wersje grafik (miniatury i wersje pełnoekranowe ładowane po kliknięciu na odpowiednią miniaturę).

3. I jeszcze dwa drobne zabiegi kosmetyczne:

a) w wersjach obcojęzycznych zmienić napis na belce z ‚Book’ na ‚Books’ (a jeszcze lepiej ‚Works’ lub ‚Publications’),

b) wymienić nieestetyczne znaki równości (=) na pojedyncze cudzysłowy (‚ ‚) lub cudzysłowy francuskie dla oznaczenia cudzysłowów zagnieżdżonych w cytacie.

Dobrze by było, gdyby pokusił się Pan o zamieszczenie wybranych próbek twórczości (ulubione wiersze, reprezentatywne dla danego zbioru opowiadanie, najbardziej interesujący rozdział powieści itp.), co chyba bardziej niż samo streszczenie zachęciło by potencjalnych czytelników do sięgnięcia po pełne wersje drukowane.

Na tym kończę, mając nadzieję, że moje wymądrzanie się nie zniechęci Pana do mojej osoby.

Serdecznie pozdrawiam i życzę wielu dalszych sukcesów na polu literatury, a także grafiki (ilustracje do ‚Uwięzienia’ są bardzo interesujące)

Michał Z(…)