„(…) Najkrócej mówiąc jest to książka o bezradności jednostki ludzkiej w konfrontacji ze światem, o niemożliwości w normalnych warunkach pełnej realizacji siebie. Cywilizacja, w ogóle życie społeczne, wszystko to wytworzyło tyle mechanizmów, iż jednostka ludzka nie jest w stanie im się przeciwstawić, ani też tym bardziej podważyć owe mechanizmy. Nie można wyzwolić się z trybów, w których pojedynczy człowiek znajduje się każdego dnia, w każdej chwili. Człowiek nie może tych determinantów zniszczyć za pomocą dostępnych sobie ‚ziemskich środków’. W takiej sytuacji jedynym zbawieniem i ratunkiem jest sięgnięcie do metafizyki, do środków irracjonalnych, do uruchomienia mechanizmów niedostępnych wszystkim innym ludziom. Owe ‚nieziemskie środki’ w baśniach i legendach nazywały się czarami, a zdolność do czarów, stosowanie środków nadprzyrodzonych było możliwe do osiągnięcia tylko przez jednostki wyjątkowe, niezwykle silne i piękne moralnie, zdolne do poświęceń prześcigających możliwości normalnych ludzi.

(…) Powieść ‚Kruk najbielszy’ Jakóba jest książką o wielkości i sensie ludzkiego marzenia, jest moralitetem o tym, że można zdobyć nawet nadprzyrodzone zdolności, gdy się tego bardzo chciało, gdy się bez reszty wierzy w swoje marzenie. Jest zatem książką o potędze marzenia i potędze wiary. Powieść ta jest przeciw powszedniości i przeciętności, przeciw temu wszystkiemu co jest małe, niepełne, połowiczne (…)”

(Czesław Kuriata „Pomysł najśmielszy”, Morze i Ziemia nr 35, 1.09.1983)