Od:……………….<a(…)n@gazeta.pl>
Do:……………….<lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano:.10 grudnia 2003 23:03
Temat:…….. szczupak niech żyje!

Szanowny Panie Autorze!

Bardzo się cieszę, że napisał Pan tę książkę. Czytałam ją parę lat temu. Przypadkiem pożyczyłam z biblioteki. A niedawno dostałam na własność w prezencie. Trudno było ją kupić. Sprawiła mi radość ponownie.

Właśnie jestem na świeżo po ponownej lekturze. To wielkie i niezapomniane przeżycie. Zaprasza Pan czytelnika w nieznany świat. Zastanawiam się niekiedy jak pan poznał takie tajemnice tylu zwierząt. Lubię przyrodę i tak mi się wydawało, że wiem niemało i potrafię ją obserwować. Ale pan nauczył mnie obserwować lepiej i widzieć więcej. Teraz już nie złowię ryby na wędkę chociaż kiedyś próbowałam to robić. Nie chcę żeby mój szczupak doznał uczucia jakiego doznał bohater Pana wspaniałej książki.

Nasi bracia drapieżni są wspaniałymi bohaterami. I cierpią po naszemu. Do tej pory nie wymieniłam tytułu, ale Pan wie, że chodzi o książkę „Drapieżcy”. Poleciłam ją kilku przyjaciołom. Przyjaciółkom też, ale panie pokręciły nosami, nie wiem dlaczego. Nie było wątków romansowych. Jedna tylko powzdychała nad pana zdjęciem z okładki. Ale koledzy – nauczyciele ze szkoły – wpadli w zachwyt podobny do mojego. Egzemplarz z naszej biblioteki stale jest ostatnio w czytaniu.

Kupiłam też parę miesięcy temu w Warszawie Pana wiersze – zielony tomik. Czytam, ale nie jestem wierszomanką i po przewróceniu kilku kartek odkładam. Kiedy indziej wertuję znów i coś tam dociera. Może po wielu takich ćwiczeniach dotrze.

Pozdrawiam całym gronem. Dziękujemy za „Drapieżców”.

Aniela W(…)