Od: <agani(..)@gazeta.pl>
Do: <lechmjakob@poczta.onet.pl>
Wysłano: 1 lipca 2006 20:33
Temat: Co myśli … on

Proszę powiedzieć czy biust, młodość, uroda kogoś nowopoznanego mogą przysłonić trzydziestopięcioletniemu mężczyźnie wszystko co wczoraj kochał? Bo kochał, wiem to i wydawał się taki szczęśliwy aż pewnego dnia poznał ślicznie uśmiechającą się do niego piękność i za nią od kilku tygodni biega, przynajmniej w myślach. Poczułam że mnie już nie kocha. A może tylko pomyślałam i się mylę. Moje badawcze spojrzenie wywołało w nim panikę – naprawianie wszystkiego – każdego zmyślenia, braku uwagi, więc zaczęło się składanie hołdów, emocjonalne okazywanie uczucia, zainteresowania, zatroskania. A ja wymuszonych hołdów wcale nie chcę.

Zastanawiam się nad psychiką mężczyzny i nic nie wiem. To właściwie moja praca a w JEGO przypadku nic nie wiem. Jak Pan sądzi czy mężczyzna taki wspaniały i bardzo męski może tak nagle… Czy ON może tak nagle przestać kochać nas? Nie mogę nikogo o to zapytać i nagle pomyślałam o Panu. Zapamiętałam te scenę z „Drapieżców” gdy orzeł stracił rodzinę. Może Pan wie co myśli mężczyzna?

Przepraszam za ten list, może Pan nie odpisywać jeśli Pan nie chce.

Pozdrawiam

A.